Zabójcza mieszanka
Trzy pytania do dr Jolanty Celebuckiej

1. Dlaczego dopalacze są tak groźne?

Przede wszystkim dlatego, że są to mieszanki nieznanych ziół i psychoaktywnych substancji. Najgroźniejsze w nich jest to, że jednocześnie działają na zupełnie różne receptory. Proszę sobie wyobrazić sytuację, że mamy jeden środek, który w tym samym czasie pobudza, uspokaja, a także powoduje halucynacje. Dla organizmu to szok i zupełne rozstrojenie. Poza tym nie ma jeszcze konkretnych badań tych środków. Nie wiadomo, jak działają, z czego się składają. Na różne osoby te substancje inaczej oddziałują. Jedni po zażyciu będą mieć omamy słuchowe, inni wzrokowe. Na niektórych dany środek zwyczajnie nie podziała. Dla jeszcze innych takie spotkanie z dopalaczem skończy się, niestety, śmiercią.

2. Czy w poradni pojawiają się osoby uzależnione od dopalaczy?

Tak, mam już pacjentów, którzy trafili do mnie po zażyciu dopalaczy. Kupowali je, bo przecież były legalne. Można było wejść do sklepu i kupić je jak chleb. W dodatku nikt jeszcze nie udowodnił, że te substancje uzależniają, że mają niebezpieczne skutki uboczne, że mogą zabijać. Można więc z nimi eksperymentować. A, niestety, konsekwencje tych eksperymentów mogą być poważne. To, że dopalacze uzależniają, podobnie jak zwykłe narkotyki, jest pewne. Udowodnienie tego jest kwestią czasu.

3. Kto najczęściej sięga po dopalacze?

Zaczyna się już od gimnazjum. Wtedy młodzież poszukuje i testuje. Kiedyś palili marihuanę, sięgali po amfetaminę. W ostatnim czasie ta liczba się zmniejszyła, ponieważ ich miejsce zajęły właśnie dopalacze. Ostatnie badania wykazały, że aż 3,5 procent młodzieży w wieku 15-17 lat sięga po te środki. Te dane są zatrważające.

dr Jolanta Celebucka jest kierowniczką Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień i Współuzależnienia w Toruniu

Joanna Pociżnicka